Zmarł nurek dostarczający zapasy uwięzionym w jaskini chłopcom w Tajlandii.

Gdy świat obiegła informacja, że w Tajlandii udało się odnaleźć całych i żywych 12 chłopców oraz ich trenera, wszyscy odetchnęli z ulgą. Akcja ratownicza jest ekstremalnie trudna, a chłopcy są uwięzieni ze względu na podwyższony poziom wody już od dwóch tygodni.

W akcji bierze udział wielu ratowników. Nurkowie udają się w długą i niebezpieczną podróż, aby dostarczyć uwięzionym wszystko, czego potrzebują. Niestety CNN poinformowało, że były tajski nurek wojskowy stracił życie podczas udzielania chłopcom pomocy.

Posted by กองทัพเรือ Royal Thai Navy on Tuesday, 3 July 2018

Saman Gunan zajmował się dostarczaniem chłopcom butli z tlenem. Podczas powrotu z jednej z dostaw stracił przytomność. Jego towarzysz podczas tego nurkowania próbował go reanimować, ale bezskutecznie. Mógł tylko wyciągnąć jego ciało.

„Jego zadaniem było dostarczanie tlenu. Nie wystarczyło mu własnego tlenu podczas drogi powrotnej” – powiedział rzecznik prasowy dla BBC World News.

Zdjęcie z minionego tygodnia; AP/TT.

Grupa weszła do jaskini, gdy było sucho, ale nagłe opady monsunowe zalały system jaskiń i uwięziły młodych piłkarzy oraz ich trenera. Odnaleziono ich 10 dni od zaginięcia 4,5 km od wejścia do jaskini.

Saman, zostaniesz zapamiętany jako prawdziwy bohater, który poświęcił swoje życie niosąc pomoc potrzebującym. Spoczywaj w pokoju.

 

Czytaj więcej na temat...