Sąsiedzi ratują umęczonego i wychudzonego konia zmuszanego do ciągnięcia wozu – a następnie palą wóz, aby ukarać właściciela

Nigdy nie pogodzę się ze znęcaniem się nad zwierzętami. Nie rozumiem jak można być tak okrutnym człowiekiem, aby celowo powodować cierpienie bezbronnych zwierząt. A niestety co chwilę docierają do nas informacje o przypadkach okrutnego traktowania zwierząt.

W tym artykule chcę podzielić się z wami historią, która wydarzyła się w Buenos Aires w Argentynie. Dotyczy pewnego wycieńczonego i zaniedbanego konia, który zmuszony był do ciągnięcia wozu.

Koń był potwornie wychudzony i wymęczony pracą w wielkim upale.

W pewnej chwili koń przewrócił się na ziemię. Był wykończony i po prostu nie miał już sił ciągnąć wozu.

Posted by Fundación Amora: on Sunday, 27 January 2019

Bił konia

Pomimo, że koń leżał na drodze i ledwo dyszał z wyczerpania, jego właściciel nic sobie z tego nie robił. Nie docierało do niego, że koń nie ma sił do dalszej pracy. Próbował wszystkiego, aby zmusić go do wstania.

Sąsiadka mężczyzny widziała, jak właściciel bije konia, aby zmusić go do wstania.

Ucieczka

Gdy tylko kobieta zobaczyła, że właściciel okłada konia, natychmiast wybiegła, aby go powstrzymać. Przyłączyło się do niej także kilku innych sąsiadów, którzy też zorientowali się w sytuacji.

Gdy właściciel zorientował się, że w jego kierunku zbliżają się wściekli na niego ludzie, najzwyczajniej w świecie uciekł. Zostawił konia i wóz i po prostu się oddalił.

Rany

Koń był w opłakanym stanie. Romeo (bo tak miał na imię) miał kilka krwawiących ran w rożnych miejscach. Doskwierało mu także zapalenie powieki.

Sąsiedzi podali mu wodę. Gdy  Romeo wypił kilka dobrych wiader i nieco ochłonął, nabrał sił, aby ponownie wstać.

Posted by Fundación Amora: on Sunday, 27 January 2019

Sąsiedzi byli tak wściekli na właściciela, że w celu dania mu nauczki postanowili spalić wóz, który wykorzystywał do katowania Romeo, donosi La noticia 1.

Posted by Fundación Amora: on Sunday, 27 January 2019

Zwierzę zostało następnie odebrane właścicielowi przez organizację Amora Protective Foundation. Pracownicy fundacji stworzyli mu bezpieczne i komfortowe warunki do życia.

Ludzie, którzy stanęli w obronie Romeo powinni być dla nas wszystkich przykładem. Nie przyglądajmy się biernie, gdy bezbronnym zwierzętom dzieje się krzywda. 

Udostępnij ten artykuł, aby wyrazić uznanie dla sąsiadów, którzy uratowali Romeo z rąk oprawcy.

 

Czytaj więcej na temat...