Tragiczna aktualizacja: Rozlegle poparzony szczeniaczek, który został znaleziony w koszu na śmieci ma zaledwie 2 tygodnie

W ostatnich tygodniach społeczność miasta Coachella w Kaliforni (USA) została wstrząśnięta okrucieństwem, z jakim zostały potraktowane okoliczne zwierzęta. W kwietniu ukryta kamera uchwyciła kobietę, wyrzucającą do kosza na śmieci siedem dopiero co urodzonych szczeniaczków.

Sprawy przybrały jeszcze gorszy obrót, kiedy światło dzienne ujrzała kolejna sprawa ekstremalnego znęcania się nad zwierzętami. Bezdomny mężczyzna natknął się na szczeniaczka wrzuconego do kosza na śmieci w plastikowym worku. Całą sprawę zrelacjonowało WGNO. Niestety, ta historia się tutaj nie kończy.

* Ostrzeżenie, zamieszczone w artykule zdjęcia, dla niektórych mogą okazać się zbyt drastyczne. 

Szczeniaczek, o którym mowa, miał rozległe poparzenia na całym ciele. Okazało się, że jest to maleńka suczka, która ma zaledwie dwa tygodnie. W niektórych miejscach na jej ciele zupełnie brakowało dużych płatów skóry.

Poparzony szczeniaczek podczas leczenia
Veronica Miracle / Facebook

Po tym, jak mężczyzna dokonał tego tragicznego odkrycia, maleńką sunią postanowiły zaopiekować się Georgina Zazueta i jej córka Alejandra Espinoza Zazueta.

Szczeniaczek był w naprawdę ciężkim stanie. Rodzina, która wzięła go pod swoje skrzydła nie potrafiła uwierzyć, jak ktokolwiek jest w stanie zrobić coś takiego niewinnemu zwierzęciu.

„Chodzi mi o to… Co takiego może zrobić maleńki szczeniaczek, żeby „zasłużyć” na takie potraktowanie?” – pyta retorycznie Zazueta na łamach MSN.

Kobiety wzięły sunię do weterynarza w Sherman Oaks w Kaliforni, gdzie lekarze natychmiast się nią zajęli.

Suczka musiała zostać natychmiast przewieziona do specjalisty. Wszystko z powodu rodzaju poniesionych przez nią obrażeń.

„Jeszcze nie wiemy kto to zrobił, wiemy, że policja dotarła do nagrań, które teraz analizuje. Jak na razie nie mamy najnowszych informacji w tym zakresie” – powiedziała Ellie Roberto, dyrektor kliniki dla zwierząt Animal Hope and Wellness.

Od samego początku weterynarze wiedzieli, że stoi przed nimi bardzo trudne zadanie.

Niestety jeszcze nie wiadomo, co spowodowało te okropne poparzenia. Póki co władze podejrzewają, że piesek został narażony na kontakt z czymś, co płonęło w ekstremalnie wysokiej temperaturze, albo został na niego wylany jakiś żrący płyn.

Wiadomość od weterynarzy

Sunia, którą nazwano Hope (Nadzieja), po tym, jak znalazła się w klinice, otrzymała najlepsze możliwe leczenie. Wszystko wskazuje na to, że uda jej się powrócić do zdrowia.

„Pokonała komplikacje, nie wdała się infekcja. Krążenie krwi wróciło do normy. Każdego dnia ból jest coraz mniejszy, a na jej ciałku pojawia się coraz więcej skóry.” – powiedział doktor Brian McGrath z lecznicy McGrath Veterinary Center.

Lokalne władze starają się znaleźć osobę, która dopuściła się tego okrutnego czynu. Jednak póki co nikogo nie aresztowały.

Naprawdę mnie to załamało! Jak ktoś może zrobić coś takiego zupełnie bezbronnemu, niewinnemu szczeniaczkowi, który ma zaledwie 2 tygodnie?

Mam nadzieję, że odpowiedzialna za to osoba zostanie złapana i ukarana adekwatnie do czynu, którego się dopuściła.

Udostępnij ten artykuł jeśli uważasz, że prawo powinno być bardziej restrykcyjne w kwestii znęcania się nad zwierzętami!