Trudno być kobietą w Hollywood, ale Sally Field postanowiła złamać większość obowiązujących „zasad”.
Uwielbiamy ją za role w takich filmach jak „Forrest Gump”, „Pani Doubtfire” i „Stalowe magnolie”. Jednak warta uwagi jest też aktywność Sally Field poza ekranem, jej osobiste podejściu do walki z dyskryminacją ze względu na wiek i mobbing.
W wieku 79 lat Sally Field emanuje tym samym blaskiem, co w wieku 19 lat, choć wciąż spotyka się z krytyką dotyczącą jej wyglądu.
Wczesne życie i kariera
Życie Sally Field rozpoczęło się od trudnych doświadczeń, głównie z powodu molestowania seksualnego, którego doświadczyła ze strony ojczyma, Jocka Mahoneya. Aktorka opowiedziała o tym w swoich wspomnieniach z 2018 r., opublikowanych przez „The New York Times”.
Jej debiutem aktorskim była rola w popularnym sitcomie lat 60. „Gidget”, który wywindował ją do sławy i zapewnił poważniejsze role w filmach takich jak „Sybil” i „Norma Rae” (za które otrzymała Oscara).
Z biegiem lat Sally Field zyskała sławę dzięki odgrywaniu ról silnych matek w takich hitach jak „Babka z zakalcem” i „Tylko razem z córką”.
Naturalne starzenie się
Z wiekiem Sally Field otwarcie zaczęła mówić o tym, że podchodzi do starzenia się z godnością. W wywiadzie dla „Good Housekeeping” z 2016 roku, aktorka powiedziała, że zaakceptowała swój status „starej kobiety”. Podczas tego wywiadu Sally dodała, że postanowiła starzeć się naturalnie, zwłaszcza że jest to nieuniknione.
Utalentowana aktorka przyznała, że ważne jest, aby szanować i doceniać swój obecny wygląd, zamiast uciekać się do operacji plastycznych, aby na siłę odtworzyć swój wygląd z przeszłości.
„Patrzeć na siebie w telewizji i mówić: 'Och, chciałabym, żeby to nie działo się z moją szyją’. Moja twarz opada, a oczy robią się takie opuchnięte” – wyjaśnia Sally Field.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Stawianie czoła internetowym trollom i problemom zdrowotnym
Decydując się na naturalne starzenie się, Sally Field niestety naraziła się na krytykę ze strony złośliwych internetowych trolli, którzy nazwali ją „brzydką”.
Krytycy zaatakowali Sally na X (dawniej Twitterze). Obrażali jej wygląd i wygłaszali okropne komentarze na jej temat. Niestety, z takimi komentarzami mierzy się większość znanych osób, choć takie sytuacje nie powinny mieć miejsca.
Ostatnio Sally Field ponownie zignorowała tego typu komentarze i pokazała, że nadal woli starzeć się w sposób naturalny, bez względu na to, co mówią o niej ludzie.
Aktorka zmaga się również z chorobą, jest nią osteoporoza. Diagnozę otrzymała w 2005 roku, zanim skończyła 60 lat. Jednak rzadko porusza tą kwestię.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Kobiety są niestety bardziej podatne na tę okropną chorobę ze względu na zmiany hormonalne, którym podlegają w okresie menopauzy, co może prowadzić do zmniejszenia gęstości kości. Niezależnie od tego, czego by nie robiła, począwszy od zdrowego stylu życia po regularne ćwiczenia, nie miała możliwości uniknięcia takiej diagnozy, powiedziała w wywiadzie dla WebMD.
„Zawsze wiedziałam, że mieszczę się w grupie ryzyka. Byłam szczupła, drobnokoścista, rasy białej i zbliżałam się do 60. roku życia. Byłam jednak zdumiona, jak szybko kobieta może przejść od grupy ryzyka do pełnoobjawowej osteoporozy” – powiedziała Sally Field.
„Moje kości stawały się coraz cieńsze, choć to nie dawało żadnych widocznych ani wyczuwalnych objawów”.
Biorąc pod uwagę jej walkę z osteoporozą, smutno patrzeć, jak Sally Field jest prześladowana w internecie, zwłaszcza przez osoby, które jej nawet nie znają. Jednak jej zaangażowanie w godne starzenie się jest inspiracją dla tych wszystkich osób, którzy decydują się robić to samo.
CZYTAJ TAKŻE:
Najgorszy ekranowy pocałunek Sally Field może zaskakiwać
Występ Sally Field na Oscarach sprawił, że wszyscy o niej mówią